Wina do kolekcji. Specjaliści Wine Taste podpowiadają!

Wine Taste| 2022-02-16 00:00:00| Komentarze:

Zakupy do własnej winiarskiej kolekcji to największa przyjemność, ale też wyzwanie. Jeżeli zastanawiacie się, na co postawić i które perełki powinny znaleźć się w waszych zbiorach, mamy dla was garść inspiracji. Załoga sklepów Wine Taste – Marta, Grzegorz i Dawid opowiedzą o tym, które butelki zachwyciły ich od pierwszego wejrzenia i co przyciągnęło ich uwagę. Bo budowanie kolekcji to jedno, ale winiarski świat to także emocje i pokusy, którym czasem nie sposób się oprzeć!

Wybór Marty | Sklep Wine Taste w Gdańsku

#1 8 Years in the Desert

Pierwszym winem, o którym wiedziałam, że trafi do moich zbiorów, było 8 Years in the Desert od producenta Orin Swift. Ma szczególną historię. Jego twórca, objęty klauzulą o niekonkurencyjności, musiał czekać aż 8 lat, zanim znów mógł stworzyć je na nowo (prawo do tworzenia trunku zostało wcześniej od niego odkupione przez dużą korporację). Jest to wino wieloszczepowe, soczyste i pełne, z przewagą zinfandela, które przez 8 miesięcy leżakuje w amerykańskim dębie. Zdecydowanie zapada w pamięć, dlatego warto mieć je w swojej kolekcji. Można zaskoczyć gości lub po prostu spędzić miłe chwile w zimowy wieczór - bo nic tak nie umila i rozgrzewa mroźnych wieczorów, jak wina z Kalifornii. Butelka nie zostaje u mnie na długo, ale zawsze chętnie do niego powracam i uzupełniam zapasy.  

#2 Blasson D’Issan

Drugie wino Chateau D’issan, legendarnego Chateau, które przyczyniło się w dużej mierze do rozwoju Bordeaux, bo jako jedno z pierwszych win tego regionu, już w XII wieku, było eksportowane do Anglii. Do zakupu tego wina przekonał mnie również rocznik 2015, który jest bardzo udany dla tego regionu. Poza tym, kocham finezję win z Margaux, dlatego często sięgam po wina z tej apelacji. Udało nam się uzyskać w przeciągu roku niewiele butelek, ale jedna z nich musiała trafić do mojej skrzynki!

#3 Pintia

Cudowne wino od Vega Sicilia, które mówi samo o sobie w sposób zdecydowany i posiada niesamowita moc. Trunek ma w sobie duszę Toro i pokazuje styl winemakerki Marty Alvares. Oczywiście za to, że jest moją imienniczką, dostaje ode mnie dodatkowe punkty. W tym winie moc łączy się z elegancją w wręcz niesamowitym wymiarze, co pokazuje też, jak można wykorzystać wszechstronność potężnego szczepu tempranillo.

Wybór Dawida | Sklep Wine Taste w Warszawie

#2 Le Petit Haut Lafitte 2016

W tej butelce jest wszystko, czego szukam w winie. Jest jakiś prestiż, który zawsze łączy się z Bordeaux i który jednak, umówmy się, większość ludzi pociąga bardziej niż odrzuca. Blichtr mamy dziś w odwrocie, ale okazywanie klasy z wdziękiem nikomu jeszcze nie zaszkodziło. Jest tu też tradycyjne, rzemieślnicze podejście do winiarstwa i upraw, które są możliwie czyste i naturalne. Bordeaux w tym zakresie wcale nie zostaje w tyle. Celowo na koniec zostawiłem smak i przyjemność z picia wina. Nic nam po błyszczącej butelce prestiżowego wina, które zawodzi w kieliszku. To smakuje jak klasyczne Bordeaux i udowadnia, że nie brakuje w tym regionie uniesień. Ocenione przez uznanych krytyków jako jedno z najlepszych win z 2016 roku w całym regionie; mistrz relacji ceny do jakości.

#2 Comando G 1er Rozas 2018

Projekt Comando G to współpraca dwóch panów, Fernando Garcia i Daniela Landi, którzy dają drugie życie dawno zapomnianym krzewom garnachy w regionie Sierra de Gredos. Panowie winiarstwa uczyli się we Francji i po powrocie do Hiszpanii szukali miejsca, gdzie mogliby robić wina nawiązujące do burgundzkiego wzorca. Znaleźli je właśnie w Sierra de Gredos. Pasjonująca historia, polecam ją odszukać w Internecie i poczytać, podobnie jak zachęcam do spróbowania tych win. Wina czyste i prawdziwe, wielowymiarowe i wielowątkowe. Ler Rozas to wciąż wstęp do tego, co dzieje się na szczycie oferty Comando G, gdzie wina osiągają burgundzką złożoność i osobowość. 2018 rocznik był świetny w tym regionie, dlatego nabyłem kilka butelek, aby przedłużyć sobie poznawanie tego wina na kilka najbliższych lat.

#3 Tondonia Rosé 2010

Poszukiwanie różowej Tondonii to może nie polowanie na jednorożce, ale to wyjątkowe wino ukazuje się w „mikroilościach” i wciąż jest jednym z najważniejszych win różowych na świecie. Inne niż pozostałe, ponieważ nie jest leciutkim wakacyjnym nawilżaczem, a raczej solidną konstrukcją, długo dojrzewaną w beczkach, która pokazuje nowe wobec powszechnego spojrzenie na rosé. Jest pełne, kremowe, jak bita śmietana z musem brzoskwiniowym, ale bez żadnej słodyczy. Obok tych aromatów napotkamy nieoczekiwane nuty kurkumy, imbiru i migdałów. No i umówmy się, wina od Lopez de Heredia powinny znaleźć się w każdej szanującej się kolekcji.

Wybór Grzegorza | Sklep Wine Taste w Gdańsku

#1 Chateau Phelan Segur

Zobaczyłem je w sklepie Wine Taste w Warszawie i od razu zapragnąłem mieć w swojej kolekcji. Stało na półce z winami z Bordeaux. Wino, które chodziło za mną już długo, a którym zainteresowałem się już wcześniej podczas kolejnego z kolei seansu filmu „Hannibal”. Chateau Phelan Segur to Bordeaux, a konkretnie Saint Estephe. Zakupiłem Phelan Segur z rocznika 2015, który dał najlepszej jakości cabernet sauvignon w historii tej winnicy i jest z delikatną przewagą tego szczepu. Póki co, leży w lodówce i czeka na odpowiedni moment i na policzki wołowe, które do niego przygotuję. Niemal jak Hannibal Lecter. A tymczasem poluję na rocznik 1996, ten z filmu.

#2 Flor de Pingus

Kolejnym winem, które urzekło mnie samą swoją etykietą jest hiszpańskie Flor de Pingus z Ribera del Duero. Od razu wiedziałem, że zakupię drugie wino od słynnego Dominio de Pingus. Finalnie wybrałem świeży rocznik 2018, który otrzymał wysokie oceny od krytyków - Twe Wine Advocate 94 punkty. W ramach ciekawostki, Pingus, pierwsze wino z tego rocznika, otrzymał 100/100. Mój Flor de Pingus również chwilę jeszcze poczeka na właściwy czas. Przynajmniej jakieś 3-5 lat.

#3 Palermo od Orin Swift

Widok etykiety przyspieszył mój puls, bo lubię czaszki, kościotrupy i inne tego typu „mroczne klimaty”. Palermo z 2016 roku od Orin Swift z Kalifornii to mocno skoncentrowany cabernet sauvignon (w większości) z potężną strukturą. Pełne, ekspresyjne, bogate w aromaty ciemnych owoców, czarnej porzeczki, czekolady, wanilii - dużo się w nim dzieje. Najbardziej zyskuje po trzech godzinach w karafce. To stylistyka win, której nie jestem może największym fanem, ale raz na jakiś czas lubię sięgnąć po Palermo.

Mamy nadzieję, że nasze osobiste polecenia się wam spodobały! I zaglądajcie na nasz blog częściej, bo będziemy publikować dla was więcej takich zestawień, ciekawostek i praktycznych porad.

 



Warto przeczytać:

Wino na prezent dla wymagających? Postaw na sprawdzone propozycje

Wino dla geeka? Trudno sprostać wymaganiom kogoś, kto wszystkiego już próbował i wciąż...

Wino na firmowy prezent. Co wybrać i jak to zorganizować?

Co na prezent? To pytanie co roku zadaje sobie wiele firm, które chcą obdarować swoich...

Podróż do Piemontu. Przystanek - wina Barolo.

Pełne, dobrze zbudowane, zawsze eleganckie. Obok win Barolo ciężko przejść nam obojętnie...

Inwestycja w wino? Tylko z Wine Taste!

Dla inwestorów i rynków finansowych nastały trudne czasy - pandemia i jej...

Najnowsza klasyfikacja win Saint-Emilion

Znamy już najnowszą klasyfikację win Saint-Emilion! Jak przy każdej aktualizacji, nie obyło...

Wino na lato i miejscówki, które warto poznać. Poleca zespół Wine Taste

  Sezon letni to idealny czas, by odwiedzać ciekawe miejsca, spędzać chwile w gronie...

Obserwuj na Instagramie: