Dr Piotr Majewski z Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu

fot. Newseria

Polacy zarabiają coraz więcej na inwestycjach w dzieła sztuki, zabytkowe auta i wino

Piotr Kamecki| 2018-06-07 00:00:00| Komentarze:
Inwestycje w wino, sztukę, zabytkowe auta czy numizmaty – tego typu alternatywne inwestycje zyskują coraz większą popularność. To nie tylko większa frajda dla inwestora-kolekcjonera, lecz także możliwość osiągnięcia większych zysków. Zaletą tych inwestycji jest ich oderwanie od koniunktury na giełdach. Ze względu na wysokie ryzyko strat lepiej się jednak zająć dziedziną dobrze sobie znaną.

Inwestycje alternatywne są ciekawym urozmaiceniem w niebezpiecznych czasach

– Rynek inwestycji alternatywnych jest bardzo ciekawy i oferuje inwestorom teoretycznie bardzo wysokie stopy zwrotu, a częściowo nie jest skorelowany z trendami na rynkach instrumentów podstawowych, dlatego jest ciekawym urozmaiceniem w niebezpiecznych czasach – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Piotr Majewski z Instytutu Finansów i Rachunkowości w Wyższej Szkole Bankowej w Toruniu. – W zasadzie nie ma górnej granicy możliwości osiągnięcia zysku. Niektóre aktywa na rynku inwestycji alternatywnych mogą przynieść inwestorowi nawet kilkaset procent w skali roku, ale tutaj wiele zależy od różnych czynników, w tym od szczęścia.

Przykładem może być rynek klasycznych samochodów

– W ostatnich kilkunastu latach odnotowaliśmy na nim bardzo duże wzrosty marek luksusowych, historycznych, klasycznych – informuje Piotr Majewski. – Niektórzy inwestorzy uzyskali kilkusetprocentowe stopy zwrotu w tym okresie. Wciąż na rynku samochodów można znaleźć pozycje, które rokują wysokie zyski. Zależy, co wybierzemy, jak jesteśmy cierpliwi, jakim kapitałem dysponujemy. Pewne modele są jeszcze niedowartościowane i można liczyć nawet na 30–40 proc. rocznie - dodaje. Inwestycje alternatywne to m.in. dzieła sztuki, rzeźby, obrazy, wina, whisky, kolekcje numizmatów, znaczków, starych samochodów. Każdy z tych rynków rządzi się odmiennymi prawami, a o ich popularności decyduje wiele czynników, w tym m.in. moda czy koniunktura na rynkach podstawowych – akcji, obligacji, funduszy. – Podobnie jak przy innych rodzajach inwestycji ryzyko jest duże, możemy stracić naprawdę wiele, ale również możemy wiele zyskać. Przede wszystkim wskazany jest rozsądek oraz wiedza. Inwestując w dany rodzaj aktywów, powinniśmy przede wszystkim dosyć dużo o nich wiedzieć, a nie kierować się wyłącznie modą czy rekomendacją znajomych, którzy będą nas namawiali, przekonani, że akurat coś w tym momencie się opłaca – zastrzega Piotr Majewski.

Inwestycje alternatywne niosą ze sobą obok szansy na krociowe zyski ryzyko strat

Pierwszym przykładem bańki inwestycyjnej w historii była tulipanomania w Holandii w XVII wieku. W 1623 roku pojedyncza cebulka najbardziej poszukiwanych odmian tulipanów osiągała cenę nawet tys. guldenów, co było sumą ponad trzy razy wyższą niż średni roczny dochód obywatela Niderlandów. Tulipany i ich cebulki potrafiono wymieniać za nieruchomości, ziemię i bydło. W 1635 roku odnotowano sprzedaż czterdziestu cebulek za 100 tys. guldenów. Najwyższą cenę osiągnęła cebulka kupiona za 6 tys. guldenów. Popularność tych roślin spowodowała nawał spekulacji. W 1637 roku rynek się załamał z powodu zbyt wysokich cen oraz niewywiązywania się kontrahentów ze zobowiązań wynikających z kontraktów gwarantujących zakup cebulek po określonych cenach w przyszłości. Dlatego tak istotna jest znajomość dziedziny, w którą się inwestuje. – Trzeba wybrać sobie klasę aktywów, która nas interesuje, a następnie poświęcić trochę czasu na pozyskanie fachowej, eksperckiej wiedzy na ten temat, ponieważ często są to klasy aktywów bardzo unikatowe, o których dość trudno w popularnych źródłach informacji uzyskać szczegółowe dane na temat tego, co będzie działo się w przyszłości – radzi ekspert Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu. – Chyba że mamy zaufanego doradcę, który jest w stanie dzięki swojej wiedzy i umiejętności skierować nas w odpowiedni obszar i jednocześnie mamy do niego tyle zaufania, że przy braku własnej wiedzy możemy powierzyć swoje środki. Jednak zalecam interesować się tym, w co inwestujemy.

Źródło: Newseria




Warto przeczytać:

Dolomity to nie tylko atrakcja turystyczna, ale również ważny region winiarski Włoch

Południowa część Alp znana miłośnikom „białego szaleństwa” i wycieczek...

Wina Baigorri to prawdziwa ekspresja przy jednoczesnym zachowaniu elegancji

Szklany, nowoczesny budynek zlokalizowany u stóp Gór Kantabryjskich w Hiszpanii...

Cztery wina Georga Prielera dołączyły do oferty Wine Taste

Georga Prielera znam od wielu lat. W 2017 roku podczas Mistrzostw Europy Sommelierów w...

To w Priorat wytwarza się najlepsze wina czerwone Hiszpanii i Europy

Katalonia kojarzy nam się zarówno z Barceloną, stadionem Camp Nou, Gaudim i wakacjami, jak...

To Anglicy przyczynili się do rozpowszechnienia win Bordeaux na międzynarodowych rynkach

Historia Bordeaux od zawsze związana jest z dużym biznesem. Nigdy nie był to region ubogich...

Białe wina ze szczepu Sauvignon Blanc - coś, co polecają sommelierzy

Wina wytwarzane z odmiany sauvignon blanc są jednym z ulubionych tematów sommelierów...

Obserwuj na Instagramie: